Jak tworzyć teksty/mowy motywacyjne?

Nie mam tak naprawdę jeden dobrej zasady czy sposobu i myślę, że jest to zależne od flow jakie jest na dany moment. Oczywiście, nie uzależniam tego od stanu emocjonalnego, lecz jest to istotny aspekt. Jednym ze sposobów to to, że czasem łatwiej się pisze niż mówi. Można napisać super inspirujący tekst, dosłownie w 10 minut, który w swojej formie będzie techniczny i inspirujący. Jest również i druga strona medalu, czyli dobrze się mówi, układa się go w głowie, lecz spisać go, jest o wiele ciężej.

W momencie gdy siadam i mam tworzyć przemówienie czy tekst, potrzebuję wbić się w “Mój Świat” motywacji i w hasła jakimi się poruszam na co dzień. Oglądam swoje filmy jakie stworzyłem, zaczynam sobie przypominać, że także wykonuję i wykonywałem wielkie rzeczy. A tak notabenne, każdy z Nas wykonuje dużo znaczących rzeczy, lecz sami je umniejszamy przez naturalną, a nie raz wymuszoną skromność.

createPrzez ostatnie pół roku, jak pracuję ze sportowcami, potrzebowałem co tydzień tworzyć nowe materiały, inspiracyjne, motywacyjne, ćwiczenia do budowania mentalności i świadomości. Przyznam, że przez ten cały okres wypracowałem spory bagaż tych ćwiczeń, tekstów, przemówień, krótkich jak i długich. Zliczając, myślę, że było to około 30 power speech’y (5-10 min) przed meczem dla całej drużyny (której już teraz jestem częścią). Około 30 spotkań z ćwiczeniami i inspiracjami, gdzie były modelowane różne zachowania zawodników i analizowanie zachowań emocji na parkiecie. Jedni zawodnicy czerpali  garściami, a inni uznawali, że są to “spotkania”, na każdego działa coś innego.

OK, pochwaliłem się i co teraz. Mogę Tobie przekazać jedną rzecz, że czasem inspiracja nie przychodzi tak po prostu. Często jak biegałem i słuchałem muzyki, wtedy wpadały genialne myśli. Hmm… biegnę i co zrobić, gdzie zapisać? Dyktafon i jedziesz, mówisz, a następnie w domu, śmiejesz się z tego co nagrałeś i okazuje się, że to jest dobre.

need some

Często było i tak, że kiedy trenowałem z drużyną, w głowie układał mi się super tekst. Przychodziły one w momencie, kiedy nie dawałem rady już robić ćwiczeń, w sekundach, kiedy szukałem sił, nie w mięśniach, lecz w sercu. W międzyczasie trener krzyczał “jedziesz…. “, “ co tak słabo…”, “myślisz, że to koniec…”, dużo było tych tekstów i także były one posiłkowane gwarą bramową czyli naszą quasi-piękną polszczyzną. Ten sposób na mnie także DZIAŁA, każdy ma swój system motywacji. Staram się szukać rozszerzać swoje horyzonty. Prawdziwe teksty wychodzą z serca, z ciężkiej pracy, kiedy sam czujesz je wewnątrz. Kiedy mięśnie płonął, padasz na ziemię, i nie możesz wstać, bo nie łapiesz oddechu, bo nogi same się składają, wtedy mogę sobie wyobrazić, co czują chłopaki na parkiecie, na boisku. Po takim doświadczeniu, rozmawiasz z nimi, z zupełnie innej postawy, innej siły czy determinacji i wtedy komunikacja jest zupełnie inna.

Uwierz mi, w momencie kiedy padasz na r**, czujesz co to znaczy wysiłek, ponieważ masz to wewnętrzne poczucie i monolog w myślach “Ja pier*** ale roz*** mnie ten trening”. Wybaczcie za słowa, lecz taka jest prawda. Wtedy czujesz, że żyjesz, możesz poczuć czym jest życie i co to znaczy trenować czym są wyrzeczenia! Po takich odczuciach zastanowisz się czy warto marnotrawić i zatruwać swój organizm. Zaczynasz bardziej selekcjonować co jesz i pijesz, jak żyjesz, czy na pewno na 100% zawsze się starasz.

successUfff… pisałem to z duża energią…, powyżej sami widzicie skąd się bierze motywację jak i inspirację do działania. Wtedy także układają się strategie, dzięki którym się zwycięża. Nie omieszkam wspomnieć, iż spora ilość przesłuchanych przemówień, obejrzanych filmów, rozmów z zawodnikami i trenerami, zrodziła wiele myśli. Następnie myśli zmieniły się w słowa, potem w emocje, a na końcu w czyny podczas ważnych meczów. Tak się rodzi zwycięstwo i buduje się charakter, który zwycięża!

MYŚLI > SŁOWA > EMOCJE > CZYNY = EFEKTY = ZWYCIĘSTWO

Uwielbiam to co robię i dążę to swojego ideału i marzeń. Zaczynałem z kartką w ręku (nie pamiętałem tekstu) i strachem w oczach, że siedzi przede mną 20 samców alfa. Z biegiem czasu, stoję już bez kartki, z energiczną muzyką w tle, pełen energii, odwagi i dumy, że mogę do nich przemawiać. Po czasie zrozumiałem, że stałem się jednym z nich. W pewien sposób nauczyłem się ich myślenia, cierpienia, jakie ponoszą, radość jaką noszą po zwycięstwie i smutek, żal jaki ogarnia zawodnika po przegranej.

inspireJestem wdzięczny, myślę, że mogę napisać “MOJEJ DRUŻYNIE” jak i Trenerowi, za to czym mnie obdarowała! Staram się, aby także pomagać wspierać i budować jeszcze lepszy charakter i duszę tego Teamu!

Na sam koniec, napiszę jedno ważne stwierdzenie!

Wygrywasz czy przegrywasz, zachowuj się jak mężczyzna! Tego nauczyłem się odnosząc porażki, w drużynie, życiu zawodowym i osobistym, dzięki temu, moja postawa trwa i jest stała jak konstytucja, moja WŁASNA KONSTYTUCJA!

PS: podałem widoczną część, którą słyszysz i widzisz, lecz cała technika jest wypracowana przez setki godzin z zawodnikami i własnym zaciszu. Ta wiedza, to inwestycja, żeby żyć tak, aby wygrywać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*