Ludzie – największa wartość!

Twoja osoba, czyli Ty jest ważna w twoim życiu, lecz także są istotne osoby, które w Twoim otoczeniu przebywają. Podczas moich treningów, bardzo często przychodzi mi wiele myśli do głowy, dobre i produktywne oraz gorsze i nic nie znaczące.

Dzisiaj napiszę Tobie o tym jak ważnym ogniwem mogą być ludzie w Twoim środowisku. Na co dzień zapewne tego nie widzisz, czasem nie chcesz widzieć, a są sytuacje, które świadomie zatajasz, ponieważ Ciebie przerastają.

W swoim życiu poznałem dosyć sporo osób, ponieważ byłem w środowisku gdzie była duża rotacja ludzi (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Taka mała anegdotka z życia: kiedyś wszystkich zapraszałem na Facebooku i nazbierało się ich prawie 1900 :). Na te moment tak szczerze pisząc, to u 200 osób wiem co się dzieje. Kiedyś mania liczb i zapraszania przerodziła się w to, że facebook to ludzie w 90%, których już nie znam, kiedyś „chyba” znałem.

Screenshot 2015-06-27 15.49.34

Myślę, że ważne są osoby, które spotykamy, ponieważ widzę ile się od nich uczę. Poniżej wypisałem kilka typów:

– Informatorzy – sami często się kontaktują i opowiadają Tobie o informacjach ze środowiska, sportu, szkoleń. Nie musisz nic czytać, to oni Ciebie informują co istotne.

– Inspiratorzy –  kiedy dzwonią albo spotykamy się, to rozmowach z nimi, chcesz zmieniać rzeczy na lepsze, iść dalej i szybciej.

– Dobre duszki – osoby, które podczas przyziemnych rozmów, pokazują Tobie ile masz dookoła i co możesz z tym zrobić,

– Starzy przyjaciele – lubisz ich, za to jacy są i byli kiedyś, darzysz ich dobrą i dużą sympatią,

  „Uświadamiacze” z doładowaniem – spotkanie z nimi, wiąże się z tym, że zawsze czegoś o „Sobie” nowego się dowiesz, czy to sport, zdrowie lub odżywianie,

– „Uświadamiacze” z wątkiem uczenia – zwyczajnie Ciebie “opierd**ą”, a później jak równy z równym porozmawiają > bardzo ważni!

Screenshot 2015-06-27 15.55.38

– Starzy wrogowie – osoby, z którymi kiedyś “toczyłeś wojnę”, a teraz darzycie siebie dużym szacunkiem, za to kim jesteście (charakter, nie rzeczy materialne).

– “Stara bieda” – znajomi, którzy żyją tak jak żyli 10 lat temu i jest im z tym dobrze, są szczęśliwi.

Każda z tych grup, czegoś mnie nauczyła. Ludzie wokół mnie nauczyli mnie bardzo dużo i to w bardzo nieświadomy sposób. Zauważyłem wiele rzeczy takich jak:

– można żyć w prosty sposób i być szczęśliwym wraz z rodziną w małym mieście z pracą fizyczną,

– jak bardzo można rozwinąć siebie pod kątem biznesowym i dużo zarobić oraz zaufać ludziom,

– jak wykonywać zwykłe zawody z pasją i zaangażowanie: kelner, sprzedawca, stróż, pani sprzątająca,

– widzieć swoje błędy z przeszłości u innych. Dzięki temu uśmiecham się sam do siebie jestem dumny, że to już za mną,

– jak nie stracić zaufania do ludzi i w ich ludzkie odruchy. Kiedy na swojej skórze odczuwasz, jak Ciebie ranią i jakie proste błędy popełniają. Oni nawet tego nie widzą,

– jak często za “długi miałeś język” i za dużo powiedziałeś, lecz nikt tego nie zauważył, a Ty przez 2 dni chodziłeś i myślałeś jak duży błąd popełniłeś.

– jak często Ciebie ostrzegali, a Ty to pierd**łeś, a na samym końcu to oni mieli rację :).

Takich wniosków mógłbym wypisać bardzo dużo, lecz Ty szukaj swoich. Często spotykam ludzi (przyjaciół, znajomych i klientów), którzy jak coś złego im się dzieje, to pytają: dlaczego dla mnie to się przydarzyło, dlaczego ja, czy ja coś komuś zrobiłem? Nie znam, odpowiedzi na te pytania, ale znam jedno bardzo dobre przekonanie, które pozwala mi żyć pełnią życia, nawet jak wszystko wali mi się po drodze:

“Nie ma przypadków w życiu, nie ma sytuacji bez wyjścia. Każda osoba czy rzecz na Twojej drodze ma czegoś Ciebie nauczyć. “Przypadek” to sytuacja z głębszym przesłaniem, które się rozumie po czasie, o ile chcesz zrozumieć!”

Dziękuję tym, którzy mnie skrzywdzili, ponieważ od nich dowiedziałem się, czego nie chcę i czego nie powinienem robić.

Screenshot 2015-06-27 15.26.09

Dziękuję tym, którzy mi pomogli, ponieważ wiem jak ważne są rozmowy/działania/sytuacje quasi “nie na temat”, które stają się chwilami, które pamiętasz do końca życia.

Jedna z sytuacji z przed 2 lat, która mi dużo uświadomiła, kim jestem dla mojego przyjaciela, Sytuacja była bardzo osobista. Dziękuję Michałowi, mojemu przyjacielowi, który tracąc bliską osobę, pokazał czym jest rodzina i braterstwo. Jak ważni są bracia (Paweł i Grzesiek, dziękuję losowi, że Was poznałem) oraz przyjaźń, gdzie traktujesz przyjaciela jak brata, jak rodzinę. Dziękuję, że wtedy zadzwoniłeś i powiedziałeś mi o tym, razem płakaliśmy, lecz jak sam widzisz, nic bez powodu w życiu się nie dzieje. Pokazałeś mi jak tracąc wiele, życie podarowało Tobie jeszcze więcej, “bo kurwa walczyłeś o to!”

Moi przyjaciele, myślę, że Wy wiecie jak bardzo Was kocham i lubię. Nie bez powodu się pojawiliście w moim życiu, a ja w waszym!

Bądźmy zawsze “Sobą” dla siebie, to jest największa wartość.

  4 comments for “Ludzie – największa wartość!

  1. Krzysztof Pauch
    29 czerwca 2015 at 07:02

    Pawle!
    Wszystko co napisałeś jest prawdziwe i każdy powinien sam szukać własnych wniosków.
    Ja dziękuję, że Ciebie poznałem w moim życiu, bo wiele dzięki tej znajomości się wydarzyło i wiele się też nauczyłem. A na fb obserwuję co robisz i inspirujesz mnie do działania w sprawach, które nie są moją silną stroną.
    Dzięki Pawle, że jesteś i spotkanie z Tobą to zawsze piękny czas!!!
    Pozdrawiam serdecznie!

    • 29 czerwca 2015 at 14:39

      Dziękuję Krzysztofie za tak dobre słowa! Bardzo miło mie mi to słyszeć. Ponad 5 lat temu „wkręciłeś” mnie do tego środowiska, dzięki Tobie poznałem Kamila Cebulskiego i co to jest Kontrola umysłu metodą Silvy. Ja także spoglądam na Twój profil i widzę, wiele ciekawych i dających nowe pomysły inspiracje. Nasze ostatnie spotkanie w Wawie 2 lata temu, pamiętam je. Dałeś mi do myślenia i motywy do działania. Dziękuję sobie Tobie i losowi, że Ciebie poznałem. Także pozdrawiam serdecznie!

  2. 12 października 2015 at 22:15

    Idealne, z mojego punktu widzenia, podsumowanie wartości. Jednocześnie „rozbroiło” mnie to w jak naturalny sposób mówi Pan o przyjaciołach – ludzki i prosto z serca. Czytając ten post utwierdzam się w przekonaniu, że jest wielu ludzi, którzy cenią sobie niepowierzchowne relacje międzyludzkie i ogromnie mnie to cieszy! Pozdrawiam. Magdalena

    • 15 października 2015 at 09:29

      Dziękuję za bardzo miły komentarz i za to, że także widzisz w tym artykule dużą wartość. Piszę od serca, innej metody nie powinno być, gdyż tą drogą można pokazać kim się naprawdę jest. Dzięki wielu osobom jestem tutaj gdzie jestem, czasem mnie naprowadzali, nie raz ranili, lecz zawsze sobie powtarzam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*