Rutyna, czy warto ją mieć?

Czy warto mieć rutynę?

Czy rutyna pomaga?

Jak tworzyć rutynę?

Myślę, że może być czymś kluczowym w Twoim rozwoju i przede wszystkim usystematyzuje Twoje działanie. Nasz umysł lubi mieć sprawy czarno na białym wyłożone oraz potrzebuje logicznego ciągu zdarzeń. Rutyna może Tobie to zapewnić i dać poczucie, że masz kontrolę nad rzeczywistością.

Sam/a zobacz jak to wygląda i także tam znajdziesz powód dlaczego to robię, bo wstawanie wcześnie rano to nie jest powód do chwalenia się…wstać każdy potrafi, lecz działać po wstaniu efektywnie to już robią nieliczni!

No to zaczynamy!


SŁUCHANIE….

Tym razem chodzi mi o słuchanie czegoś, a nie kogoś!

Z rana kiedy masz tyle czasu… hehe z rana czas płynie jakby rwący potok, a zadania na spadają na Ciebie niczym z woda wodospadu Niagara. Tutaj pierwsza sprawa! Patrzę na to, co wpływa przez uszy do Twojej głowy… 

Nie słuchaj radia, chyba, że konkretne audycje o zabarwieniu pozytywnym i zmuszającym o myślenia.. refleksji!

Nie włączaj TV, bo nie ma tam nic dobrego, co pozwoli dla Ciebie spędzić dobrze dzień, Ty wiesz co jest dla Ciebie dobre i kolejna przypadkowa informacja o dietach lub co warto robić nie pomoże Tobie! Ty wiesz co masz robić!

Karm swoją głowę tym czym chcesz, tym czego potrzebujesz, a nie tym co mają dla Ciebie media! To jest jak z jedzeniem, chcesz jeść to co dobre (tak zakładam), a nie to co Ktoś Tobie podrzuci. A prawda jest taka, że w telewizji usłyszysz to co masz usłyszeć, aby kontrolować Twoje myślenie i kolejne ruchy.

Ja bym dał taką metaforę… Idąc do sklepu, nie bierzesz tego co Tobie dają, lecz to co Ty chcesz, zakupy robisz Ty (z kartką od Żony :)) pod konkretne działania i wysiłek!

Moje poranne jaki wieczorne słuchanie składa się z takich utworów!

Kolejnym krokiem milowym jest MEDYTACJA! Mój ulubieniec

15 minut dziennie, teraz tylko rano, ale zamierzam, także to robić wieczorami, bo widzę, tego genialne skutki. Treningi oddechowe, uczę się skupiania na jednej rzeczy!

Dla mnie to było wyzwanie, bo kiedyś szczyciłem się robią i myślę nad kilkoma rzeczami naraz, a teraz uważam, że było to wykonywane na pokaz! Czy Ty także tak masz? Robię to od 6 miesięcy, oczywiście nie zawsze się udaje ale baaardzo pomaga!

Mam wrażenie, że czuję tego efekt, ponieważ jestem spokojniejszy i o wiele z większym dystansem podchodzę do rzeczy/spraw/rozmów! Warto, super jest mieć dystans i patrzeć na coś tak jak się powinno (neutralnie), aby to dobrze ocenić!

Coś co możemy nie lubić jeszcze z podstawówki (ale nie wszyscy, wiem :)), chodzi mi o CZYTANIE!

.

Staram się, nie zawsze to wychodzi, ale szukam i podchodzę, do tej czynności twardo, a mianowicie… . Nie wiem jak na Ciebie działa czytanie ale mnie to osobiście mocno nakręca/inspiruje, wrzuca moje myślenie na zupełnie nowy poziom. Mój umysł jest “zafascynowany dniem”, a nie ciężki, ponieważ trzeba było wstać itp. Itd. Czytam takie książki, które dają mi do myślenia i poszerzają mój światopogląd! Nie wiem czy na Ciebie tak działa czytanie, ale na mnie tak to działa, taki naturalny energetyk dla umysłu! Taki triger (dźwignia) w postaci słów i liter 🙂

SERIO! A z drugiej strony to nie mam kiedy czytać w ciągu dnia, bo jest „milion spraw”, to ten czas rano jest taki wyjątkowy i super go się celebruje!


PS; czytam około 15 minut rano i jak się uda to wieczorem dłużej, ustawiam timer i lecę A to są moje książki, jedna jest stała, a inne przechodnie.

https://www.taniaksiazka.pl/rodzic-jako-przywodca-stada-jesper-juul-p-854704.html

https://www.taniaksiazka.pl/byc-mezem-i-ojcem-jesper-juul-p-423664.html

https://aros.pl/ksiazka/dawid-i-goliat-jak-skazani-na-niepowodzenie-moga-pokonac-gigantow

PS2: kiedy czytam to kucam (słowiański przykuc), lub stoją na takiej macie z kolcami, przyjemne z pożytecznym!

Dbam nie tylko o głowę ale także chcę mieć ZDROWY KRĘGOSŁUP.

„Kolejną pierwszą rzeczą” jaką robię po wstaniu to ćwiczenia na Zdrowy Kręgosłup. Łatwo nie było, wyczuć ruch, wykonywać go, przełamać pewne przekonania i ustawić sobie mindset, aby stale to wykonywać. Ogólnie to trwa od 15-20 minut.

Po tych ćwiczeniach, przykucach, falach, skłonach, czuję wewnętrznie jakby coś się odblokowało. Lekkość, gibkość i mobilność mojego ciała genialnie pomaga mi wchodzić w dzień.

Niedługo minie rok (z mniejszymi i większymi przerwami), jak to wykonuję i przyznam, że jest to petarda dla ciała i ducha. 

Mogę bawić się z córką, robić fikołki, spokojnie się po nią schylać, tarzać się, bawić tak aby ona czuła wielką radość i śmiech, a ja jej uśmiechem ładuję swoje życiowe baterie.

PS: czasem jak podczas zabawy przykucam to widzę, że ona mnie naśladuje. Nie tylko w tym naśladuje ale jest to genialne uczucie, a wręcz petarda, że ona… w pewnym sensie jest moim “odbiciem”.

Mam wrażenie, że od momentu jak zacząłem te ćwiczenia wykonywać, to mam spokojniejszą głowę i elastyczny bardziej mobilny kręgosłup jak i całe ciało!

Zdaję sobie sprawę, że jest wiele innych czynników, które także powodują moje lepsze samopoczucie ale w tych widzę spokój wewnętrzny oraz lekkość ciała fizycznego.

PS: to taki naturalny kolejny BOOSTer dla Ciała, i jak dla umysłu.


Tyle w temacie…

Uwierz mi, warto je mieć swoją rutynę, świadomie ją wybrać i wykonywać, one w pewien sposób nadają nam sens i bieg dnia.

Cześć hey! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *